Zjazd solidarności i głośne wystąpienie
Politycy wolą rządzić. Różni w różny sposób. Obiecują, deklarują, opowiadają, mamią. My wierzymy i wybieramy. To jest nasze narzędzie w polityce - wybory. Jednakże zdarza się co pewien czas, że wszyscy ludzie niezwiązani z polityką, ale mający zdrowe podejście do życia i czyste intencje nie wytrzymują i odważnie wypowiadają osobiste stanowisko mimo trudności. Na zjeździe rocznicowym solidarności było wiele przemówień a wśró nich lidera tak zwanej partii opozycyjnej. Po nim nastąpiło krótkie niemniej jednak jak się potem okazało chyba najszerzej komentowane wystąpienie. Do tego nieplanowane. Pani Henryka Krzywonos zrobił to spontanicznie. Weszła na mównicę i przekazała wiele prywatnych mysli. Bardzo konkretnie przy tym krótko. Ogół była mocną krytyką wspomnianego lidera. Można to streścić w paru zdanich które mówią o tym, że właśnie tworzy się kolejen podziały i rozłamy zamiast cementować, jednoczyć, tworzyć. Że taka sytuacja nikomou nie służy a ni ludziom ani ojczyźnie. To była odezwa z głębi serca chłopcy i dziewczęta która 30 lat temu rozpoczęcła strajk w gdańskiej komunikacji zatrzymując prowadzony poprzez siebie tramwaj. W ten metodę wpisała się trwale w historię ruchów solidarnościowych. Ma więc prawo wypowiadać się o ideałach które przyświecały ludziom w tamtych czasach.
Adres www: http://186.17.13.108



